Acer pokazał w Nowym Jorku prawdziwego twardziela wśród Chromebooków! I jest też polska cena!

10

Acer zaprezentował właśnie na konferencji next@acer jeden z najciekawszych Chromebooków na rynku. Sprzęt dedykowany zadaniom specjalnym, który nie tylko spełnia rygorystyczne normy wojskowej wytrzymałości, ale również dostał solidne bebechy! Kurczę, aż się chce takie cudo mieć, chociaż rzucać nim po ulicach i tarzać się w błocie zamiaru nie mam ;). Chromebook 14 for Work (CP5-471), bo tak nazywa się najnowsze dziecko Acera z Chrome OS na pokładzie, to prawdziwa żyleta i do tego stylowo wykonana!

Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 - fot. mat. pras.
Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 – fot. mat. pras.
Specyfikacja Acer Chromebook 14 for Work (CP5-471)
Ekran 14 cali IPS z ComfyView; dwa warianty: Full HD (1920x1080px) lub HD (1366x768px)
Procesor Intel Core 6-gen. lub Intel Celeron
Grafika Intel HD GPU
Pamieć RAM dwukanałowa LPDDR3 8GB, 4GB lub 2GB
Pamięć na pliki eMMC 32GB lub 16GB
Łączność WiFi 802.11ac 2xMIMO, Bluetooth 4.2
Aparat frontowa kamerka 720p wspierająca jakość High Dynamic Range (HDR)
Porty USB 3.0 typu C, HDMI, jack 3.5mm
Bateria do 12h wersja z ekranem HD i do 10h wersja z ekranem FHD

Nobliwie prawda? Zwłaszcza najmocniejszy wariant! Co więcej – Acer Chromebook 14 for Work przetrwa spotkanie z 330ml wody wylanej na jego klawiaturę, jako pierwszy na świecie otrzymał też specjalne wzmacniające szkło Vibrant od Corning Gorilla Glass, cały sprzęt przeszedł militarne testy zgodne z amerykańską normą wojskową MIL-STD 810G, w ramach której Chromebook poddawany był licznym wyzwaniom, w czasie których sprawdzano jego odporność na wstrząsy, kurz, piasek, deszcz, upadki z wysokości 122cm, zachowanie przy dużej wilgoci lub w kontakcie z wysokimi i bardzo niskimi temperaturami, a także wytrzymałość na duży nacisk (możesz na nim stanąć jeśli ważysz 60kg i nic nie powinno mu się stać ;)).

Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 - fot. mat. pras.
Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 – fot. mat. pras.

Specjalnie zaprojektowano też obudowę Chromebooka 14 for Work, który przy zalaniu odprowadza specjalnymi kanlikami płyn, tak by zapobiec jego dostaniu się do wnętrza notebooka. Przy tym wszystkim udało się zachować w nim dość kompaktowe rozmiary i wagę: 1,45 kg i mierzy 330,9 x 227 x 22,4 mm. ComfyView, to technologia, która redukuje odblaski na ekranie i dzięki temu chroni oczy przed przemęczeniem przy długotrwałej pracy w trudnych oświetleniowo okolicznościach. Gdyby komuś specyfikacja nie wystarczała, może dokupić dedykowaną stację dokującą Acer USB Type-C Dock z m.in. kilkoma dodatkowymi portami USB czy wyjściem Display Port.

Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 - fot. mat. pras.
Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 – fot. mat. pras.

Łakomy kąsek? Cholera! Pewnie, że tak! I do tego z dostępnością w Polsce od maja oraz z ceną zaczynającą się od 1549zł. I tutaj pojawia się moim zdaniem zasadniczy problem. Sprawdziłem europejską cenę Acer Chromebooka 14 for Work, i ta wyniesie 249 EUR, co w przeliczeniu na złotówki daje nam nieco ponad 1070zł po dzisiejszym kursie. Jak by nie było – dobre 480zł różnicy! Zastanawiam się więc, czy po prostu bardziej opłacalne nie będzie ciągnięcie tego Chromebooka np. z Amazonu? Doprawdy nie mam pojęcia, jak to możliwe, że u nas MUSI być ZAWSZE takie bezsensowne przegięcie pały z ceną sprzętów z Chrome OS na pokładzie…

Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 - fot. mat. pras.
Acer Chromebook 14 for Work CP5-471 – fot. mat. pras.

W każdym razie sam bym sobie na ten produkt ostrzył zęby, tyle że nie mam pewności, co do 14-calowej matrycy. Przywykłem do rozmiarów około 11-13 cali i to są dla mnie najbardziej optymalne parametry, chociaż Acer twierdzi, że tak zmniejszył ramki, że powinien wypadać ten model tak, jak trzynastki. Kusi do tego fajny panel, z dobrymi kątami widzenia (170 stopni) i wysoką rozdzielczością. No, ale jak wspomniałem wyżej – cenowo za podstawowy wariant z Celeronem i 2GB RAM oraz z ekranem HD to jednak przesada. Ciekawsza specyfikacja będzie znacząco droższa, co sprawia, że wiele osób zastanowi się, czy potrzebuje rzeczywiście taki sprzęt…

Michał Brożyński

Michał Brożyński

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny 90sekund.pl i MojChromebook.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.
Michał Brożyński
  • Jerzy Jabłoński

    Fajnie to wygląda. Już jakiś czas temu zdecydowałem się na kupno Chromebooka, po tym jak przetestowałem możliwość kodowania w COS i okazało się, że na prywatne potrzeby jest ok, a do pracy i tak mam firmowego uber-Della ;)

    Czekam teraz na pojawienie sie Thinkbooka z Chrome OS, ale ten Acer kusi. Ciekawe czy klawiatura bedzie podobna jeżeli chodzi o komfort do tej z ich Travelmate’ów.

    • Na materiałach w innych serwisach widziałem, że jest podświetlana, więc dla mnie to kusząca proppzycja. Pytanie tylko, który wariant to posiada? Raczej wątpię, że podstawowy.

  • Cena jak zwykle z kosmosu. Najbardziej wkurza, że na allegro coraz więcej ciekawych ofert. Tylko, że wszystkie sprzęty z dobrą ceną mają klawiaturę UK. Przypadek? ;-)

  • Piękna sprawa. Wizę, że po kilku(nastu?) plastikowych chińczykach w końcu słychać coś ze strony większych graczy. Nowe modele Chromebooków pokazują, że po tegorocznej konferencji I/O można się spodziewać więcej niż po ubiegłorocznej, która była właściwie jakąś imprezą nastawioną na faworyzowanie krajów rozwijających się (głównie Indii). Nowe Chromebooki mają konkretną specyfikację, dobre, a na pewno lepsze niż pierwsze modele wykonanie i w końcu zaczynają atrakcyjnie wyglądać. W dodatku informacja, która obiegła dziś sieć – czyli fakt, że ChromeOS wkrótce zyska natywną obsługę Androidowych aplikacji) daje jeszcze większego smaka na tegoroczną konferencję Google. Google widząc, że MS w końcu zabrał się serio za swój ekosystem (choć nadal uważam, że idzie im to dość nieporadnie i powoli) chyba postanowił mocniej ruszyć temat ChromeOS. I dobrze :)

    • I całe szczęście, bo to czas najwyższy. Nie znam żadnego innego rozwiązania, które na rynku komputerów osobistych chwyciłoby tak, jak Chrome OS.

      • Bo takowego nie ma. Chmury są przyszłością, czy się to komu podoba, czy nie. Za kilka lat będziemy w chmurach pracować, oglądać filmy, słuchać muzyki, przerzucać terabajty danych i grać. A w dodatku na nikim nie zrobi to większego wrażenia. Internet rzeczy i sieć 5G dodatkowo się do tego procederu przyczynią :)

        • Ooo, widzę że jesteś podobnym entuzjastą w tego typu myśleniu, co ja :). Kapitalnie! Zgadzam się w 100-proc!

  • 38creators

    Panowie liczy się zastosowanie, a nie cena. Jak znajdę zastosowanie praktyczne, businessowe dla tego sprzętu to warto wydać więcej. Ludzie mający Appla znają to podejście, zastosowanie jest kluczowe, bo daje komfort i poszerza kreatywności. A sprzęt ma pomagać a nie utrudniać.

    • Nooo, dzięki za świetny komentarz! W sumie i mi jest to podejście bliskie, chociaż momentami zderza się ono z rzeczywistością portfela ;)