Co dalej? Czy to czas by zastąpić Chromebooka innym urządzeniem? Mam nadzieję, że nie ale…

10

Ostatni wpis Michała Brożyńskiego wywołał niemały popłoch. Sam szczerze pisząc pomyślałem „to koniec”. Oczywiście nowy zakup Naczelnego przeżywam razem z nim i absolutnie mu się nie dziwię. Przyznam szczerze, że sam usiadłem przed moim Chromebookiem i zacząłem się zastanawiać – Co dalej? Jaki będzie następny krok?

Odpowiedź jest trudna. Tak trudna, że nie mam dla niej na tą chwilę żadnej odpowiedzi. Naprawdę uwielbiam sprzęt działający na Chrome OS. Korzystałem z kilku i za każdym razem czułem się, jak ryba w wodzie. Z moim Chrombookiem od Samsunga nie rozstaję się praktycznie w ogóle. To moje podstawowe narzędzie do pracy, od czasu do czasu uzupełniane PC-tem. Są rzeczy, których na Chromebooku zwyczajnie nie zrobię, bowiem nie ma takich możliwości to raz – a dwa – nie wyrobi wydajnościowo ;).

Samsung Chromebook 2 - MójChromebook.pl
Samsung Chromebook 2 – MójChromebook.pl

No właśnie i odnośnie tej wydajności… Zaczynam odczuwać powoli, że sprzęt owszem działa bardzo dobrze i niezawodnie, ale co raz częściej czuję, jak mu się przysypia i nie jest już niestety taki żwawy jak na początku. Pomijam tutaj format, takowy robię stosunkowo często, trwa to około 3-4 minut tak więc parząc herbatę mogę taką diagnostykę przeprowadzić. Spadek wydajności odczułem boleśnie w momencie testów innych urządzeń. I w moim odczuciu, to jest podobnie, jak u człowieka z wadą wzroku, który nie nosi okularów i ma wrażenie, że wszyscy widzą tak samo jak on. Ale dopiero, kiedy przejdzie się do okulisty i założy okulary okazuję się, że wcale tak różowo nie jest…

Samsung Chromebook 2 - MójChromebook.pl
Samsung Chromebook 2 – MójChromebook.pl

Ja miałem podobnie. Cały czas wydawało mi się, że mój Chromebook działa idealnie, a tu spotkała mnie mała niespodzianka – trochę zresztą wyczekiwana, bo taki moment musiał nadejść. Nie spodziewałem się jednak, że stanie się to tak szybko – czyli po upływie około 1,5 roku od zakupu.

MOJA RECENZJA SAMSUNG CHROMEBOOKA 2

Kolejna rzecz, która powoduje, że nie umiem sobie na powyższe pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, to brak rozwoju Chrome OS. Owszem. Aktualizacje wpadają tutaj naprawdę często – średnio co dwa tygodnie. Często nawet nie jestem w stanie zweryfikować, co one ze sobą niosą, ale oczywiście jestem z nimi na bieżąco i wiesz co? Trochę ten system stoi w miejscu. Nie pamiętam już, kiedy na konferencji Google’a poświęcono chociażby kilkanaście minut na tą kategorię sprzętów. Mógłbym rzec, że brakuje tutaj jakiegokolwiek zainteresowania ze strony twórców. Mam wrażenie, że nie mają oni do końca pomysłu na to, jak wykorzystać jeszcze bardziej potencjał Chrome OS. Nie ukrywam, że choć korzysta mi się dobrze, to jestem zawiedziony. Chcę więcej. Mało tego, chcę zostać i dalej siedzieć w tym środowisku. Tylko zachęćcie mnie do tego proszę!

Samsung Chromebook 2 - MójChromebook.pl
Samsung Chromebook 2 – MójChromebook.pl

Wiem, że trochę padło trochę gorzkich słów, ale nie zrozum mnie źle. Doskonale wiem, że każdy sprzęt się kiedyś starzeje i trzeba go prędzej czy później wymienić. Nie ma w ogóle dyskusji. Chciałbym jednak by cykl, z którego jestem w pełni zadowolony, trwał trochę dłużej, zwłaszcza z komputerem, który u swoich podstaw ma wpisaną taka logikę funkcjonowania. Aczkolwiek ciężko byłoby mi się rozstać z Chomebookiem 2 od Samsunga. Naprawdę ciężko, a to znaczy, że mimo wszystko służy mi bardzo dobrze :). Wymiana jednak będzie musiała nastąpić któregoś dnia i muszę o tym już myśleć, ale pomimo wyrzucenia z siebie tego tekstu, nie przybliżyło mnie to ani o krok do konkretnej decyzji…

Foto: mojchromebook.pl

Krzysztof Bojarczuk

Krzysztof Bojarczuk

Rocznik 1987 - Miłośnik marki Samsung. Dumny właściciel Galaxy Note 4 z którym się nie rozstaje. Pasjonat fotografii cyfrowej, wizji postapokaliptycznego świata, fan literatury braci Strugackich oraz nowych technologii. Jego teksty i zdjęcia znajdziecie też na blogu technologicznym 90sekund.pl
Krzysztof Bojarczuk
  • Mam wrażenie, że nie mają oni do końca pomysłu na to, jak wykorzystać jeszcze bardziej potencjał Chrome OS. Nie ukrywam, że choć korzysta mi się dobrze, to jestem zawiedziony. Chcę więcej.

    Ale więcej chyba nie dostaniesz. Bo raczej małe szanse aby Chrome OS przypakowano.

    ====

    Co do waszego krzywego spojrzenia na chromebooki, nie ma się co dziwić. Windows 10 uruchamia się szybciej od ósemki i działa jakby tak żwawiej. Jest też wersja chmurowa. Maleje liczba minusów.
    Do tego wysyp sprzętów 2w1 z Windows 10.

    A Chromebooki i chromeOS po staremu. Słabe plastiki i przeglądarkowy system bez większych zmian w kolejnyh wersjach.

    • BojaR

      Jeśli chodzi o pierwszą część Twojej wypowiedzi to tak niestety może być i przyznaje Ci rację. Pytanie w takim razie w którą stronę to wszystko pójdzie? Czy np znając Google któregoś dnia wypuszczą komunikat „jutro zamykamy projekt Chrome OS” – wszystkiego się można po nich spodziewać ;). Oczywiście oby tak się nie stało.

      Co do drugiej części, tak masz rację, Windows 10 rzeczywiście zrobił milowy krok, a Chrome OS stoi w miejscu.

      • Komunikat o zamknięciu wcale by nie był jakimś mega zaskoczeniem ;) Bo ma się wrażenie, że ten projekt ma się tak jak obecnie Gmail. Jest, działa i wsio w temacie. Jeżeli to już to dość szybko.

        Może Chrome OS czeka większa integracja z Androidem albo połączenie z Androidem. Z drugiej strony kolejny Pixel ma mieć Androida a nie Chrome OS, jeżeli to się potwierdzi to znaczy, że sami nie widzą chromeos na mobile i te dłubaniny przy dotyku już się zakończyły?! Jeżeli tak to chrome os niczym hobbystyczne dystrybuje linuxa.

        Z drugiej strony niedawno uruchomiono ChromeOS w Chmurze – nie pamiętam jak się ta usługa nazywa – więc jak coś to będzie na co się przesiąść. Chyba, że to nie chromeos na licencji a jakaś tam autorska kopia.

        • Moje skromne zdanie – ChromeOS to eksperyment.

          Uważam że idea przeglądarkowych aplikacji jest utopijna, bo niestety nie działa to idealnie i z taką samą wydajnością na każdej plaftormie, ale Google nie ma powodu skreślać tej idei, stać go na to żeby to ciągnąć. Mimo szczerych chęci Googla myślę że Android wchłonie ChromeOS, bo tek kierunek wskaże sam rynek.

          Natomiast co do Windows 10, polecam popracować. Zawsze z każdym systemem Microsoftu mówi się że jest lepiej ( no może po za Vistą) i jest. Z tym że to nie rewolucja, a skromna ewolucja i ciągle te same bolączki systemu. Ciągle się sypie, zawiesza, zamyśla, ja już mam głęboko dosyć koncepcji Microsoftu, trzymam go jeszcze tylko z powodu niektórych aplikacji.

          Co się tylko da to robię na Androidzie, a co jest tam kłopotliwe będę robił na ChromeOS. Ze względów ekonomicznych liczę że Google zrobi w końcu ruch i połączy te dwa systemy i jest mi jedno jak bedzie sie to zwało, byle miało funkcjonalność ChromeOS w desktopie i Andoida w mobilnych zastosowaniach.
          Stawiam na Google bo lepiej pasuje mi ich podejście do produktu i nawet z ich niechlebnym statusem wielkiego brata i tak uważam że sa lepsi od Microsoftu, a podejście Apple przemilcze ;)

          • Ciągle się sypie, zawiesza, zamyśla

            Windows 10? Mam starego lapka z celeronem bail trail i śmiga aż miło. A dysk budżetowy w środku. Głównie używam go jako lokalny serwer i nawet pracując na ostatnich buildach ani zwieszania ani innych „przeszkadzajek”.

            Nie zrobiłeś sobie młynka w sterach?

          • Mam w domu win10 przynajmniej na 4 kopach zdania nie zmienię ;). Dla przeciętnego zjadacza chleba w niczym nie jest lepszy do Win 7. Po prostu następna wersja.
            Ale oczywiście rozumiem że każdy ma inne doświadczenia, wystarczy poczytać na forum androida zwłaszcza przy instalacji custom romów. Ja nigdy problemów nie miałem, a są tacy co mają i ja im wierze;). Dlatego zawsze liczy się średnia doświadczeń ogółu ;), a pojedyncze przypadki to tylko potwierdzenie reguły ;)

          • RA

            Nie wiadomo gdzie w tej sprawie jest drugie dno? Już raz w historii systemów operacyjnych w USA nagle porzucono dobrze zapowiadający się projekt Corel OS. Może to teoria spiskowa, ale nie chce mi się wierzyć w to, że nie mozna odpowiednio dostosować systemu do instalacji czy nawet emulacji aplikacji z androida, linuksa czy nawet windowsa. Przecież Chrome OS, to linux więc w czym problem? A może to jakaś ugoda i wplątany w to jest tzw: „Interes Narodowy USA”?

          • Jerzy Jabłoński

            Odpal Windowsa na sprzęcie do którego jest on tworzony – na szybkiej, drogiej maszynie o wysokiej klasie wykonania. Na Thinkpadzie, SurfaceBooku etc., sprzęcie za podobne pieniądze co nowe Maci. Zrozumcie, że Windows, podobnie jak Linux czy Apple OS to systemy użytkowe, przeznaczone do pracy zawodowej na sprzęcie o wysokiej wydajności skrojonym pod ten system. To, że Windows trafia wszędzie to już inna sprawa – polityka firmy chcącej wykształcić nawyki u przyszłych pracowników/pracodawców którzy będą decydować o wyborze systemu w swojej firmie. A taki sprzęt musi być tani przez co przycięcia etc.

      • RA

        „Windows 10 rzeczywiście zrobił milowy krok,,,”

        A co takiego „milowego” jest w tym W10?

    • RA

      Ostatnio czytalem jakies amerykanskie forum i uzytkownicy chromebookow generalnie sa zadowoleni z systemu Google, lecz liczyli i dalej licza na glebsza integracje z androidem. Ja tez jestem tym zawiedziony, bo obiecywano natywny VLC i wysyp aplikacji androidowych. Na moim Acerze nie odczuwam, zeby mi system zamyslal sie. Ba, wrecz od wersji 44 nawet przyspieszyl. Samsung i ich Exynosy, to kaszana i nikt tego nie chce. Tutaj upatrywalbym problem?
      Coz widze, ze to juz drugi „pogrzebowy” artykul o chromebookach. Szczerze mowiac, to brakowalo tutaj niusow o chrome OS i tym samym jest malo czytelnikow, wiec mozna smialo zamknac ten portal.