Recenzja – Asus Chromebox – Moc zamknięta w małym opakowaniu

44

SŁOWEM WSTĘPU

Jeszcze kilka lat temu komputer stacjonarny kojarzył się tylko z szarą, dużą obudową, która przy nagrzewaniu się podzespołów swoimi wiatraczkami robiła spory hałas. W sumie do dzisiaj tak trochę jest, wiatraki są większe, bardziej wydajne i ogólnie jest ich więcej. Niewątpliwie przy słabej wentylacji i wszędobylskim kurzu hałas wydobywający się z obudowy może być dość uciążliwy. Z czasem staje się on tak naturalny, że nie zwracamy na niego uwagi, ale co Wy na to, by dużą i ciężką skrzynkę zamienić na wydajne i ciche pudełko?

Po testach Chromeboxa od Asusa przyznam się Wam, że najchętniej wyrzuciłbym swojego PC przez okno ;). Gdyby tylko Chrome OS potrafił zrobić wszystko to, co Windows to nie zastanawiałbym się ani chwili. Póki co zadowolić się muszę tym co oferuje system Google, ale jak na moje potrzeby jest to całkiem sporo. W wersji bardziej stacjonarnej jest to równie ciekawe i praktyczne urządzenie, jak zwykły Chromebook. Dlaczego? Przekonacie się w trakcie czytania tej recenzji.

Asus Chromebox - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – MójChromebook.pl

WYKONANIE/WYPOSAŻENIE

Opis zacznę może od pudełka, ponieważ zasługuje ono na osobny akapit. Przy zakupie Chromeboxa otrzymujemy bardzo zgrabną walizeczkę, którą z powodzeniem możemy wykorzystywać do przenoszenia naszego komputera. Zazwyczaj zaraz po nabyciu pudełko ląduje w kcie, w tym przypadku może on praktycznie posłużyć nam jako środek transportu dla Chromeboxa. I pomimo, że jest to sprzęt o charakterze bardziej stacjonarnym, to śmiało można go ze sobą zabierać, nawet wrzucając do plecaka. Nie jest on bowiem ciężki – waży raptem 0,6 kg, – ani duży – tworzy kostkę o wymiarach 12,4×12,4×4,19 cm. Oczywiście dochodzi do tego jeszcze kabel sieciowy, który jest ogromny, przejściówka do kontaktu, a także zestaw kabli i akcesoriów. Trochę się tego zebrało, a trzeba pamiętać jeszcze o monitorze. Na upartego jednak, da się zrobić z Chromeboxa przenośne urządzenie, ale nie ma co ukrywać, że w tej roli najlepiej sprawdza się zwykły Chromebook.

Asus Chromebox - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – MójChromebook.pl

Przyjrzyjmy się zatem co takiego oferuje nam Asus wraz z swym modelem? Przede wszystkim to bardzo gustownie wykonane urządzenie, które może nie jest najpiękniejsze, ale dobrze komponuje się na biurku wśród innych rzeczy. Kolor, który przybrał Chromebox to „Nocny niebieski” i odcień ten dobrze prezentuje się na delikatnie matowej powierzchni. Dość wyraźnie na nim widać kurz, ale szybkie przetarcie odświeża jego wygląd. Materiał nie zbiera innych zanieczyszczeń, o ile nie będziemy na nim stawiać talerzy z obiadem, czy kubka z kawą ;).

Pomimo, że na niektórych zdjęciach promocyjnych Chromebox stoi pionowo, to jednak najlepiej sprawdza się leżąc na płask, o czym świadczą gumowe stópki. Mimo to nie, robi to na nim wrażenia jeśli postawicie go w pionie.

Asus Chromebox - Spód - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Spód – MójChromebook.pl

W porównaniu z chociażby moim Chromebookiem 2 od Samsunga (tutaj recenzja) – Chromebox od Asusa oferuje znacznie więcej portów, ale jest to dość naturalne, potrzeba bowiem wyjścia chociażby na monitor, tak więc pewne rzeczy muszą się tutaj znaleźć. Generalnie każda ścianka urządzenia jest wyposażona w różne sloty.

Asus Chromebox - Przód - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Przód – MójChromebook.pl

Z przodu do dyspozycji otrzymujemy dwa porty USB w standardzie 3.0. To, w jaki sposób będą przez nas użytkowane, zależy już od indywidualnych preferencji, natomiast bardzo dobrze, że są one z przodu. Nie trzeba bowiem przesuwać Chromeboxa, by np. podłączyć adapter do bezprzewodowej myszki.

Asus Chromebox - Przycisk włączania umieszczony został na rogu - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Przycisk włączania umieszczony został na ściętej krawędzi – MójChromebook.pl

Tuż obok, na ściętej narożnikowej krawędzi, bardzo sprytnie i ładnie zarazem, umieszczono przycisk włączania. Przy pierwszym uruchomieniu, przyznam szczerze, że nie zaglądając do instrukcji obsługi ciężko było mi go zlokalizować, spodziewałem się bardziej banalnego włącznika, niemniej jest to dość praktyczne umiejscowienie.

Asus Chromebox - Lewa strona - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Lewa strona – MójChromebook.pl

Lewy bok Chromeboxa to miejsce, w którym umieszczone są czytnik kart pamięci oraz Kensington Lock, a więc port, w którym umieścimy linkę MicroSaver, zabezpieczającą sprzęt przed kradzieżą. Co do kart pamięci, to po włożeniu ich do slotu delikatnie wystają poza obudowę, co generalnie w niczym nie przeszkadza i jest nieinwazyjne.

Asus Chromebox - Tył - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Tył – MójChromebook.pl

Tym sposobem przesuwamy się na tyły Chromeboxa, gdzie dzieje się najwięcej. Patrząc na zdjęcie: od lewej strony, mamy wejście na 65W zasilacz, następnie port RJ45, w który podepniemy kabel Ethernetowy, dalej kolejne porty USB w liczbie dwóch – także w standardzie 3.0. Wyjście na kabel HDMI, za pomocą którego podłączymy monitor z naszym Chromeboxem, port Display oraz wejście słuchawkowe minijack. Ten ostatni mógłby być w bardziej dostępnym miejscu niż z tyłu, ale ze względu na gabaryty i łatwość przesunięcia komputera, jego umiejscowienie nie jest aż takie tragiczne.

Asus Chromebox - Ładowarka to niezły klocek - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Ładowarka to niezły klocek – MójChromebook.pl

Podsumowując – Chromebox od Asusa, to zgrabny i dobrze wyposażony komputer, który nie tylko dobrze wygląda, ale też daje nam spore możliwości. Podczas testów, niczego mi w nim nie zabrakło, to co chciałem do niego podłączyć, mogłem zrobić bez problemu, tak więc wyposażenie oceniam „na piątkę”.

SPECYFIKACJA TECHNICZNA

W tej kwestii również jest bardzo ciekawie, ponieważ Asus daje nam możliwość wyboru, aż trzech różnych wersji Chromeboxa. Każdy z nich ma trochę różne podzespoły, które w efekcie sprawiają, że sprzęt ma inną moc. Mi w udziale przypadło sprawdzić najsłabszą jednostkę, która w praktyce okazała się całkiem dobrze działającym komputerem. Różnice pojawiają się głównie w procesorze i to on stanowi główny motor napędowy poszczególnych wersji.

Są to trzy jednostki. Pierwsza – testowana przeze mnie – Celeron 2955U. Dwurdzeniowy procesor, w którym każdy ma częstotliwość zegara 1,3 GHz. Kolejne dwie to Intel Core i3 oraz Core i7. W dwóch ostatnich przypadkach do czynienia mamy jeszcze ze zintegrowaną kartą graficzną 4000/4400 HD. Nie są to może porażające konfiguracje, ale mimo wszystko myślę, że dostajemy dużą dawkę mocy, szczególnie w modelu z i7.

Wsparciem dla Chromeboxa są 2 GB lub 4 GB pamięci RAM, również w zależności od wersji, na którą się zdecydujemy. Kości te są dwukanałowe – DDR3 – i mają częstotliwość 1600 MHz.

Asus Chromebox - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – MójChromebook.pl

Choć na pierwszy rzut oka nie widać zbyt wielu różnic, to tych jest jednak sporo i rzeczywiście trzeba dobrze przyjrzeć się specyfikacji przed zakupem. Będzie to zresztą miało odbicie w cenie, którą najszybciej da się zauważyć.

Ponadto wszystkie modele mają taką samą pamięć wewnętrzną, któregej pojemność wynosi 16 GB. W sumie standard, jeśli chodzi o urządzenia działające na Chrome OS, ale miło by było otrzymać trochę więcej. Oczywiście do dyspozycji pozostaje Chmura w postaci Google Drive, ale ta fizyczna pamięć zawsze również się przyda.

I w zasadzie to tyle jeśli chodzi o specyfikację techniczną, oczywiście systemem operacyjnym jest Chrome OS, czego przypominać chyba nie muszę ;). Wraz z zakupem dostajecie dodatkową przestrzeń dyskową w Chmurze. Szczęściarze, którzy zdecydują się teraz na m.in. Chromeboxa otrzymają, aż 1 TB na 2 lata! Wcześniej było to 100 GB. Więcej Michał Brożyński pisał o tym TUTAJ.

KOMUNIKACJA

Jak każde urządzenie działające na Chrome OS, potrzebny jest Internet. Bez niego ciężko pracować i w pełni korzystać z możliwości tych maszyn. Asus Chromebox umożliwia podłączenie sieci w sposób przewodowy oraz bezprzewodowy. W tym pierwszym przypadku wystarczy użycie najzwyklejszego kabla Ethernetowego. W drugim przypadku oczywiście odbywa się to poprzez WiFi, które działa w standardzie 802.11 a/b/g/n.

Do dyspozycji oddano nam również łączność Bluetooth w wersji 4.0, które przydało mi się przy parowaniu bezprzewodowej klawiatury. Nie miałem żadnych problemów z „podłączeniem” obu urządzeń. Wystarczyło wpisać odpowiedni kod na klawiaturze, by po chwili móc cieszyć się wolnością bez kabli. Oczywiście zwykłą klawiaturę również podłączymy – nie ma z tym problemu.

WYDAJNOŚĆ I OSIĄGI

Przyznam szczerze, że w pierwszej chwili nie podchodziłem do tego elementu zbytnio podniecony. Przyzwyczajony do dobrej wydajności i szybkości w moim Chromebooku 2 od Samsunga – zapraszam do jego recenzji – nie spodziewałem się raczej wielkich fajerwerków i prędkości, która by mnie zmiotła.

Nic takiego się rzeczywiście nie stało, jednakże od razu mogę zdradzić, że różnica była wyczuwalna momentalnie. I tu już nie chodzi nawet o to, że system Chrome OS uruchamia się w kilka sekund. Tutaj kluczową rolę odgrywa poruszanie się po zakładkach, otwieraniu ich w ilości naprawdę powodującej ból głowy. Ja mam w zwyczaju nawet otwierać kilka okien samej przeglądarki i w chwili, gdy piszę niniejsze słowa mam w tle 4, z czego w każdym od kilku do kilkunastu zakładek. W Chromebooku Samsunga taka ilość zaczyna być odczuwalna.

W Chromeboxie nie stanowiło to już żadnego problemu, otwieranie kolejnych zakładek odbywa się bez zgrzytów i na sprzęcie Asusa nie robi to żadnego wrażenia. Wydawałoby się, że to nie jest wiele, ale niektóre ze stron potrafią sporo ważyć i taka ilość potrafi dać w kość podzespołom.

Asus Chromebox - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – MójChromebook.pl

Jeśli chodzi o same odczucia i komfort pracy to naprawdę nie mam się do czego doczepić. Mam również dobrą naukę na przyszłość, by przy zakupie kolejnego Chromebooka wybierać sprzęt na procesorach Intela. I choć Celeron zamontowany w Asusie nie jest ani najnowszy, ani najlepszy, to w moim odczuciu był on wyraźnie wydajniejszy. Do Exynosa niby ciężko się również przyczepić, ale jakoś nigdy nie mogłem się przekonać do układu zamontowanego w moim Chromebooku, czy innych urządzeniach Samsunga.

Bardzo przyjemnym uczuciem, którego zatwardziali pecetowcy niestety nie poczują, to absolutna cisza podczas pracy na Chromeboxie. Owszem model Asusa posiada wiatraczek, działa on jednak tak cichutko, że trzeba naprawdę się postarać, by go usłyszeć. Gdy puścicie sobie muzykę, w tle będzie grało radio, czy ktoś będzie rozmawiać, nie ma szans by usłyszeć odgłosy dochodzące z obudowy Asusa. Za to m.in. kocham sprzęty pracujące na Chrome OS. Oczywiście nie wszystkie mają pasywne chłodzenie, ale te na których dotychczas pracowałem kupiły mnie od razu tą ciszą.

Asus Chromebox -  Porównanie wielkości. Po prawej stronie LG Nexus 4 - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Porównanie wielkości. Po prawej stronie LG Nexus 4 – MójChromebook.pl

Poszczególne aplikacje, takie jak np. Inbox, w którym pojawiają się animacje, sprawował się o wiele lepiej niż w Chromebooku. I nie jest to jedyny przykład, choć zdaję sobie sprawę, że czytając mnie możecie odnieść wrażenie, że różnice pomiędzy tymi urządzeniami są kolosalne. Nic podobnego, aczkolwiek większą płynność da się odczuć i to od razu sprawia, że praca przebiega o wiele milej, nie ma bowiem nic gorszego, jak wolno działający komputer. Nikt tego nie lubi.

Jak zauważyliście często wracam myślami do mojego Chromebooka 2 od Samsunga, ale to dla mnie bardzo dobre porównanie, ponieważ pracuję na tym sprzęcie codziennie i zmiana hardware’u dobrze pokazała mi, że na tym moim modelu się świat nie kończy. Bardzo spodobała mi się bowiem wizja małego komputerka, który jest przy tym bardzo wydajny i mogę na nim zrobić pewne rzeczy o wiele prościej i szybciej.

Taką rzeczą było na przykład przeglądanie i edycja zdjęć. Na Chromebooku 2 unikam tego, nie jest to bowiem jego najmocniejsza strona. Tutaj nawet po podłączeniu mojego dysku przenośnego i władowaniu setek zdjęć, przeglądało się je bardzo dobrze, a sam Chromebox ładował je bardzo sprawnie. Przy edycji korzystam z podstawowego zestawu dołączonego do Chrome OS, który jest co prawda bardzo skromny, ale do szybkiej edycji nadaje się całkiem nieźle. I o ile w Samsungu, komputer potrzebuje trochę na przetworzenie pewnych zmian, w Chromeboxie działo się to wszystko o wiele szybciej. Do bardziej zaawansowanej obróbki polecam program Pixlr lub Fotor. Korzystam z obu wymiennie i znajdziecie je jako wtyczki w Chrome Web Store – czyli sklepie dla Chrome OS, odpowiedniku Google Play w Androidzie.

Asus Chromebox - Prosta przeglądarka zdjęć i zarazem edytor - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Prosta przeglądarka zdjęć i zarazem edytor – MójChromebook.pl

Wracając do zdjęć, praca na nich odbywała się naprawdę przyjemnie, podobnie miała się sytuacja przy zgrywaniu fotek z karty pamięci. Generalnie Chromebox Asusa naprawdę robił różnicę. A przypomnę, że miałem do czynienia z najsłabszym modelem. Jaka przyjemność z pracy musi płynąć przy i3, a o i7 już nie wspominając? Mmmmmmmiodzioo :D.

Asus Chromebox - Tak wyglądał główny ekran w rozdzielczości 4K - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Tak wyglądał główny ekran w rozdzielczości 4K – MójChromebook.pl

Słów jeszcze kilka o tym, jak Chromebox sprawuje się pod różnymi monitorami. Generalnie wszystko odbywa się bez żadnych problemów, ale podłączenie pod 50 calowy telewizor, stanowiło już całkiem niezłe wyzwanie. Chcąc wykorzystać pełną rozdzielczość 4K niestety wielkość ikonek jak i całego interfejsu Chrome OS stawało się nieznośnie małe, co widać zresztą na screenach. Nie widać natomiast tego, że w rzeczywistości obraz „uciekał” poza krawędzie ekranu i nie wszystko mogło być widoczne. Ciężko było dostosować odpowiednią rozdzielczość, chociażby dlatego, że kilka sekund po ustawieniu innej, mniejszej niż zalecana, Chromebox wracał z powrotem do domyślnej, co nie ukrywam było uciążliwe i szczerze mówiąc nie mam pojęcia dlaczego tak się działo?

Asus Chromebox - Rozdzielczość 4K - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Rozdzielczość 4K – MójChromebook.pl

Praca na tak dużym wyświetlaczu może być oczywiście bardzo wygodna, ale ja jednak wolę bardziej tradycyjne wielkości i tak przy monitorze o wielkości 21 czy 27 cali wygoda była najbardziej optymalna. I o dziwo problemy z rozdzielczością przy mniejszych przekątnych nie występowały. Być może to kwestia ustawienia samego telewizora, jednakże nie doszukałem się takowych, stąd moje spostrzeżenia i wnioski.

Asus Chromebox - Strona www po wielokrotnym powiększeniu - MójChromebook.pl
Asus Chromebox – Strona www po wielokrotnym powiększeniu – MójChromebook.pl

Jak Asus Chromebox sprawowałby się poza domem? Myślę, że to doskonałe narzędzie w niektórych firmach. W pierwszej chwili dość ciężko sobie to może wyobrazić, ale gdyby tak trochę się nad tym zastanowić, to świetna alternatywa, z wcale niemałymi możliwościami, a przede wszystkim na pierwszy rzut oka tańsza. Z tym ostatnim to oczywiście w zależności od wersji. Tak naprawdę jedynym ograniczeniem mógłby być sam system, który w niektórych branżach mógłby najzwyczajniej nie sprostać. Z pewnością Chrome OS nie nadaje się do projektowania, czy obróbki grafiki. Jeszcze nie teraz, ale w przyszłości? Kto wie. Jednak do zadań biurowych? Sprzęt idealny! Wczytywanie dokumentów, praca w chmurze, możliwość szybkiego udostępnienia swojej pracy współpracownikom – rewelacja! Chyba, że dochodzą do tego specyficzne aplikacje, ale na to również jest rozwiązanie w postaci zdalnego pulpitu. Wiele firm, udostępnia swoje narzędzia swoim współpracownikom właśnie w ten sposób. Sam na co dzień korzystam tak z kilku programów i funkcjonuje to bardzo dobrze. Myślę, że nie tylko Chromeboxy, ale także inne urządzenia z Chrome OS na pokładzie to przyszłość biurowej pracy i o ile platforma będzie się rozwijać, a sklep Chrome Web Store udostępniać będzie coraz więcej aplikacji to jestem spokojny. Zresztą już dzisiaj jest to dla mnie podstawowe narzędzie pracy i w 80-90 % mój dzień przed komputerem to czas spędzony przy Chrome OS.

PODSUMOWANIE

Asus Chromebox to bardzo dobra alternatywa dla komputera PC, szczególnie gdy na warsztat weźmiemy mocniejszą wersję, aczkolwiek trzeba zadać sobie dość istotne pytanie. Czy warto wydawać prawie 2 tys. złotych dla systemu Chrome OS? Moim zdaniem niekoniecznie. To jeszcze nie ten ten czas, ponieważ i na słabszych układach komputery, te działają wystarczająco wydajnie, by obsłużyć system operacyjny Google’a. Oczywiście znacząco poprawia to pracę chociażby na zdjęciach, która niestety kuleje, ale model, który testowałem radził sobie z nimi całkiem nieźle.

Jeśli Chromebox będzie Waszym pierwszym kontaktem z Chrome OS, to nie widzę potrzeby, by wydawać tyle oszczędności i zdecydowałbym się na słabszy, a zarazem tańszy model. Jestem przekonany, że podobnie jak ja będziecie zadowoleni. Sam – choć mam Chromebooka – zacząłem zastanawiać się nad Chromeboxem, bo pracowało mi się na nim świetnie. Asus Chromebox to moc, zamknięta w prostej i małej skrzynce, której możliwości spodobają się nawet największym maruderom.

Krzysztof Bojarczuk

Krzysztof Bojarczuk

Rocznik 1987 - Miłośnik marki Samsung. Dumny właściciel Galaxy Note 4 z którym się nie rozstaje. Pasjonat fotografii cyfrowej, wizji postapokaliptycznego świata, fan literatury braci Strugackich oraz nowych technologii. Jego teksty i zdjęcia znajdziecie też na blogu technologicznym 90sekund.pl
Krzysztof Bojarczuk
  • wegmar13

    Do powyższej recenzji mam kilka szczegółowych i krytycznych uwag. Do rzeczy: używam ww. modelu (w najprostszej wersji) od 3 miesięcy.
    1. Karta pamięci (SD) sporo wystaje ze slotu, co wygląda brzydko.
    2. Nawet najtańszy model z Celeronem ma wbudowany wiatrak. Pierwsze recenzje sprzętu z ubiegłego roku mówiły o chłodzeniu całkowicie pasywnym. Wiatrak włącza się rzadko (głównie w grach, np. Angry Birds) i jest wyraźnie słyszalny.
    3. Wbudowany dysk twardy 16GB system wykorzystuje na potrzeby plików offline i do przechowywania danych aplikacji. Jeśli jest ich dużo, uwaga, pojawia się komunikat o możliwym usunięciu plików użytkownika.
    4. Nawet najtańsza wersja sprzętu (Celeron, 2 GB RAM) działa płynnie, ale w tej konfiguracji system wykorzystuje różne sztuczki programowe. Np. przy otwartych kilkunastu kartach część z nich usypia, włącza z powrotem gdy użytkownik uaktywnia kartę.
    5. Przy podłączeniu głośników przez złącze line-out słychać wyraźne i uciążliwe trzaski. Rozwiązaniem jest podłączenie głośników przez HDMI lub Bluetooth (pkt. 4 i 5 pojawiają się często jako problemy na obcojęzycznych forach).
    6. Sprzęt w wersji Intel i7 nie jest dostępny w sprzedaży w polskich sklepach, i3 ma zawyżoną cenę (ok. 800 zł), plus niektóre sklepy wciskają klientom niepotrzebny router.
    7. Nie można niestety kupić też nigdzie zgrabnego kompletu Chromebox, oryginalna klawiatura i mysz Chrome OS (w ogóle w Polsce niedostępna) i monitor.
    8. Na plus: system można łatwo rozbudować o pamięć i wymienić dysk. Wystarczy śrubokręt. Dołożenie pamięci do 4 GB daje systemowi kopa i swobodę działania.
    To uwagi do hardwaru. Mam też sporo uwag do softwaru. W przeciwieństwie do entuzjazmu Redaktora,

    uważam, że czytelnicy powinni wiedzieć o nawet małych uciążliwościach przy codziennym użytkowaniu sprzętu. Uważam, że system i sprzęt ciągle mają wiele do nadrobienia w stosunku do Windows, chociaż kasują go płynnością działania przy ciągle małej cenie.

    • BojaR

      Witaj. Dziękuje za własne spostrzeżenia na temat tego sprzętu :)

      • RA

        Swietna recenzja, ale moim zdaniem bardziej czytelna w necie jest czcionka bezszeryfowa.

        • Mariusz Różycki

          Nie zgodzę się z kolegą. Bezszeryfowa czcionka może i sprawdza się w przypadku krótkich tekstów – np. komunikatów systemu. Może i wygląda ładniej (estetyczniej) w tych przypadkach. Czcionka szeryfowa powoduje, że wzrok „ślizga się” po tekście a co za tym idzie – dłuższy tekst czyta się znacznie szybciej.

          • Osobiście jestem zwolennikiem Open Sans i ona docelowo będzie, powoli ją włączam.

        • Dzięki za opinię, szablon jest nowy, zatem jeszcze nad nim pracuję.

      • snovvy77

        Nie ma takiego zwrotu „najbardziej optymalna”.

    • RA

      W ktorym chromebooku slyszales wiatrak??? Reszta twoich uwag, to zwyczajne pierdoly jakbys ocenial sprzet przynajmniej za 5000 zl.

      • Mariusz Różycki

        Usłyszałem wiatrak w moim LG Chromebase i to bardzo wyraźnie :) – gdy uruchomiłem apkę „100,000 Stars” – niskonapięciowy Celeron musiał wyświetlić położenie wszystkich gwiazd naszej galaktyki :)

        • RA

          LG ma większy ekran i lepszą rozdzielczość, może producent dołożył wiatrak? Ja w Acerze nie mam.

          • Mariusz Różycki

            LG Chromebase ma wiatrak na 120 % :) Choć włącza się w wyjątkowych okazjach. Gratuluję sprzętu „fanless”. Mój dodatkowo piszczy sobie gdy tylko go włączę – nie wiem czy to awaria czy norma.

          • Ciekawa sprawa z tymi piskami. A nawet podejrzana, hmm… Szukam po różnych anglojęzycznych forach pod różnymi nazwami, ale nikt nic na ten temat pisze. Ale teraz mi tak przyszło do głowy, że może ten pisk leci z głośnika? Jest szansa, że jest obok Chromebase jakiś sprzęt robiący sprzężenie?

          • Mariusz Różycki

            Dziś (28) dla odmiany jest „ultra cichy” – tak samo jak 26-go. Wygląda na to, że piszczy tylko w dni nieparzyste :)

            To raczej nie głośnik – pisk dobiegał z okolic środka jednostki centralnej (z tyłu) – choć akustyka bywa myląca.

            Przypomina mi się, że kilka lat temu czytałem o przypadkach piszczących iMac oraz Macbook. Apple chyba nie uważał tego za wadę. Piszczał też kiedyś mój stary monitor. Oddałem go znajomym i podobno służył im jeszcze długo.

            Z tym sprzężeniem to ciekawa sugestia – na biurku obok Chromebase leży jeszcze akurat laptop i netbook. Nie włączałem ich do tej pory ale są cały czas podłączone do swoich zasilaczy – ciekawy trop. Dziękuję :)

          • Mariusz Różycki

            Nowe informacje:

            Biurko oczyściłem ze zbędnych potencjalnych „zakłócaczy” :) Pozostało tylko niezbędne minimum – LG Chromebase i jego peryferia.

            Piszczenie dochodzi od huba USB. Pojawia się przy ruchach myszką po biurku, przy ruszaniu jej rolką oraz gdy komputer korzysta z dysku (gdy doczytuje jakieś dane). Rolka myszy pulsuje wtedy na różowo i słychać ten pisk.

            Myszki A4Tech Glaser evolution (mojej starej, sprawdzonej i ulubionej myszy) komputer w ogóle nie raczył zauważyć po podłączeniu (why ?) :)

            Po podłączeniu taniej myszki z Tesco (Model M211) – działała bez problemów – piszczenie ustało całkowicie. Pojawiło się za to coś w rodzaju cichego „tupania” – w tych samych momentach co „piszczenie” przy firmowej myszy LG.

            Tak więc mam wybór pomiędzy odgłosami komara w ekstazie a tupaniem biegnącego pająka :)))

            Dziś moje wrażenia akustyczne zostały dodatkowo wzbogacone przez nowy odgłos – delikatne rytmiczne stukanie (coś jak podczas podróży koleją) dochodzące z prawej strony komputera. O stałym cichym „szemraniu” nawet nie wspominam – biorę to za normalną pracę komputera.

            – dla wyjaśnienia: staram się aby moje mieszkanie było ultra ciche. Nie mam odbiornika TV, radia nie słucham, sąsiedzi są spokojni jak ja :) W innych warunkach – biuro, jakiś salon czy sklep – trudno byłoby pewnie uznać te wszystkie odgłosy za wadę.

            Problemem jest dla mnie to, że spędzam przed monitorem kilka dobrych godzin dziennie i irytujący pisk potrafi mnie rozproszyć. To tylko taka uwaga mimochodem :)

            Dziękuję serdecznie za wszelkie uwagi sugestie i porady. Wszelkie informacje są bardzo przydatne dla nowo upieczonych użytkowników Chrome OS takich jak ja.

            Zdaję sobie sprawę, że to blog. Społeczność „Chromebook Polska” na G+ jest świetnym pomysłem. Brakuje mi jednak czegoś w rodzaju forum. Polskojęzycznego. Czysty pragmatyzm – można by zebrać wszelkie informacje w jednym miejscu. System będzie się przecież rozwijać a więc i polskich użytkowników przybywać.

            Pozdrawiam.

    • Mariusz Różycki

      Czołem ! Mam dwie uwagi – odnoście pkt. 7 i 8 pańskiej interesującej i wnoszącej sporo informacji wypowiedzi. Oglądając na YT filmy odnośnie Chromeboxa zauważyłem, że obcokrajowcy otrzymują w zestawie klawiaturę oraz myszkę (dołączoną w zbiorczym pudełku). W krajowej ofercie nie wspominano o tych dodatkach. Z pańskiej wypowiedzi dowiedziałem się (uzyskałem potwierdzenie swoich przypuszczeń), że polski konsument dostaje zubożoną wersję. Tak podejrzewałem, więc wybrałem Chromebase (kosztem czytnika kart którego jest on pozbawiony). Mam pytanie odnośnie punktu 8-mego – widzę, że dokonywał pan rozbudowy pamięci samodzielnie (cytuję: „wystarczy śrubokręt”). Interesuje mnie informacja jakiego rodzaju pamięć RAM została użyta w Asus Chromebox ? Przypuszczam, że chodzi o niskonapięciową DDR 3L SO-DIMM ? Pozdrawiam.

      • BojaR

        Witam, wersja Chromboxa od Asusa w Polsce jest niestety uboższa, natomiast do co pamięci RAM to odpowiedź brzmi tak.
        Co prawda nie ja rozbudowywałem pamięć, pytanie było skierowane do innego użytkownika, ale pozwoliłem sobie odpowiedzieć ;)

        • Mariusz Różycki

          Bardzo dziękuję za odpowiedź :) Pytanie faktycznie powinienem skierować do autora recenzji ;)

          Kwestia pamięci RAM zaintrygowała mnie bardzo bo przegapiłem moment gdy zaczęto masowo używać niskonapięciowych kości. W nowych konstrukcjach nie spotkamy już chyba „zabytkowego” DDR 3 (1,5 V).

          Pozdrawiam.

    • Jeśli chodzi o strony, które mogą nie działać, to np. wirtualny kontakt z mBankiem. Tam odbywa się on przy użyciu bodaj Silverlighta, i kilka razy miałem sytuację, że nie mogłem porozmawiać z konsultantem na czacie. Rozważyłbym też nie branie Chromebooka z Tegrą czy Exynosem, bo nie wszystkie aplikacje ze sklepu Chrome Web Store działają pod procesory typu ARM. Są to nieliczne wyjątki, ale może się zdarzyć, że trafisz na apkę, której będziesz pilnie potrzebował, a tutaj nic się nie da zrobić.

  • tt

    hej
    ostatnio stoję przed koniecznością wymiany laptopa,
    i w sumie zainteresowałem się wstępnie tematem Chromebooka, ale czytając różne opinie na jego temat, martwią mnie jego ograniczenia, o których piszą użytkownicy.
    Ja nie jestem zaawansowanym użytkownikiem komputerów, nie korzystam z jakichś wymyślnych programów dla profesjonalistów, nie gram w gry, chyba, że na Xbox ie :)
    więc myślę, że jest szansa, że Chromebook mógłby być teoretycznie dobrym wyborem dla mnie,

    ale mam pewne pytania zanim bede się mógł zdecydować na zakup.

    prosiłbym bardzo o odpowiedz na kilka pytań :

    1. jak to jest z tym surfowaniem po internecie,
    wiadomo, że jest to komputer stricte internetowy, ale zdarzyło mi się wyczytać opinie, że zdarzają się problemy z wyświetlaniem niektórych stron internetowych,
    i jeżeli tak jest to absolutnie dyskwalifikuje ten komputer

    2. wiadomo, że komputer ten nie ma wielkiego i pojemnego dysku, a Google przekonuje nas żeby swoje pliki trzymać w chmurze,

    jednak jakiś tam dysk w tym komputerze jest, a ja jakoś nie jestem do końca przekonany do trzymania wszystkiego w chmurze, i cześć swoich plików, które uważam za ważne chciałbym jednak trzymać na dysku, nie uważam, że wszystko
    nadaje się do chmury, jak więc jest to rozwiązane z zapisem plików na dysku i ich późniejszym odczytem? są z tym jakieś problemy?
    czy te pliki z dysku nie synchrozizują się z chmur ą bez np naszej wiedzy?

    3. filmy?
    nie jestem jakimś wielkim kinomaniakiem, ale zdarza się obejrzeć coś od czasu do czasu,
    wiadomo, można online,
    ale zdarza się czasem ściągnąć coś z torrentów (oczywiście z legalnych źródeł)

    jak więc jest z tymi filmami, da się ściągnć plik z torrentów?
    gdzie taki plik się zapisuje? i jak jest z jego późniejszym odczytem? , jak to jest z odczytem bez dostępu do WiFi?
    czy jest to wogóle możliwe?

    tak samo jak to jest z odczytem mp3, jest do tego jakąś dedykowana aplikacja, czy tam wtyczką do przeglądarki, którą będzie można używać offline,
    żeby np odsłuchać zawartość pendrajwa?

    4. czytałem, że podobno są problemy z podłączeniem urządzeń typu np aparat fotograficzny, żeby np zgrać sobie zdjęcia z jego pamięci do pamięci komputera?

    jak to jest ostatecznie?
    są problemy czy nie ma?
    to jest dosyć podstawowa funkcja komputera, i ciężko sobie wyobrazić, że mogła by nie działać

    5. jak to jest z odczytem dysków zewnętrznych, oraz zwykłych pendrajwów?
    działa czy są problemy?

    6. No i jeszcze jedna ważna sprawa, podobno da się zainstalować Ubuntu obok Chrome OS,
    próbował ktoś tego,
    jak to działa?

    to są takie podstawowe rzeczy dla zwykłego najbardziej przeciętnego użytkownika komputera,
    i dobrze by było, żeby takie podstawowe czynności można było na tym komputerze wykonać :)

    ciężko było by sobie wyobrazić użytkowanie komputera bez takich podstaw

    oczywiście tworzenie i edycja podstawowych dokumentów to nie jest problem, czy jakaś edycja zdjęć, oczywiście na podstawowym poziomie

    tak wogóle to fajnie by było gdyby np autor bloga, zrobił taki poradnik, co i jak zrobic na Chromebooku
    takie podstawowe rzeczy, żeby potencjalny zainteresowany kupnem chromebooka mógł przeczytać co i jak,

    bo pewnie wielu osobom pomysł takiego komputera mógłby się spodobać, ale nie wiedząc co i jak, zrezygnują z kupna, z powodu tej niewiedzy, a nikt nie lubi przecież kupować sprzętu tylko po to, żeby na sam koniec okazało się, że to jednak nie to,

    do tego nie trudno natknąć się na informacje w internecie, że te komputery nic nie mogą, są bardzo ograniczone, i taki potencjalny zainteresowany, od razu może się zrazić, nie zdając sobie sprawy, że to co może zrobić na „zwykłym” komputerze z win, równie dobrze będzie mógł bez problemu zrobić na Chromebooku,
    (przynajmniej mam taką właśnie nadzieję, stąd moje powyższe pytania)

    • BojaR

      Witam,

      Odpowiadając po kolei na Twoje pytania.
      Ad1. Korzystam z Chrome OS od prawie roku i nigdy nie zdarzyło mi się, żebym nie mógł uruchomić jakiejś strony Internetowej. Wszystko działa tak jak na normalnej przeglądarce w wersji na Windowsa.

      Ad2 W Chromebooku/Chromeboxie rzeczywiście dyski nie porażają pojemnością i 16 GB to nie jest dużo. Jeśli jednak zdecydujesz się pozostawiać ważne pliki na urządzeniu to nie musisz się martwić, ponieważ nie synchronizują się one z chmurą. Trzeba jednak pamiętać, że to jest jedna z cech charakterystycznych Chromebooków/Chromeboxów – to urządzenia działające głównie w chmurze.

      Ad3 Nie korzystam z Torrentów, więc nie potrafię Ci jednoznacznie odpowiedzieć, na Chrome Web Store są jakieś aplikacje, ale nigdy z nich nie korzystałem. Co do muzyki korzystam tylko z Spotify, i nigdy nie odtwarzałem mp3 z Chromebooka, wydaje mi się że jest to możliwe przy pomocy aplikacji Google Play Music, ale sprawdzę to jeszcze i dam znać.

      Ad4/Ad5 W moim modelu Chromebooka 2 od Samsunga zgrywanie zdjęć z karty pamięci 16 lub 32 GB było rzeczywiście problemem – trwało to po prostu dłużej niż zwykle. W testowanym Chromeboxie wszystko bardzo dobrze działało, podobnie przy podłączaniu dysku zewnęŧrznego/pendrive’a. Tutaj wszystko zależy od mocy, ale pomijając to nie ma zdanego problemu.
      Nie zgrywałem zdjęć bezpośrednio z aparatu na chromebooka, ale podłączenie dodatkowego urządzenia odbywa się na tym, że widzisz je normalnie jako dodatkowy dysk. Nie sądzę by w takim razie był jakiś problem z podłączeniem aparatu, ale też dokładnie to jeszcze sprawdzę.

      Ad5. Nie bawię się w takie rzeczy, tak więc tutaj Ci niestety nie odpowiem.

      Podsumowując. Należy odpowiedz sobie na bardzo proste pytanie – do czego potrzebny jest mi komputer? jak z niego korzystam? z jakim programów?
      Wiele rzeczy da się zrobić na Chrome OS, w moim przypadku do 80-90 % wszystkich rzeczy. Obróbka fotek w formacie RAW, pogranie od czasu do czasu w jakieś gry – do tego mam PC, na Chromebooku tego nie zrobię. Do pracy biurowej, czy w tak jak w moim przypadku pracy blogera, urządzenie z Chrome OS na pokładzie sprawdza się świetnie.

      • tt

        tak, ja sobie zdaje mniej więcej sprawę na czym polega obsługa Chromebooka, czyli tak z grubsza widzę, że ten komputer by teoretycznie zdał egzamin u mnie,

        ja też w większości słucham muzyki online, ale czasem odtworzenie czegoś z mp3 może się przydać, zwłaszcza w momencie kiedy nasza kochana neistrada postanowi zamulić tak, że hmm.. nic nie zrobię, a niestety zdarza się.

        czyli filmy chodzą, mp3 odtworzy, fotki z aparatu zgram, czy z telefonu

        co jeszcze?
        kwestia teraz tylko znaleźć Chromebook z w miarę dobrymi wnetrznisciami, z fajnym ekranem,

        dzięki za odpowiedzi, a z tym tutorialem prezentującym podstawy systemu, co można offline, co online, jakiś tekst ze zdjęciami i jakimś filmikiem na YouTube,
        myślę, że naprawdę mógłby być dobry pomysł, i. mogło by to zachęcić potencjalnych zainteresowanych kupnem

        Pozdr

        • Mariusz Różycki

          Własnie słucham sobie mp.3 i oglądałem przed chwilą mp.4 z zewnętrznego dysku :) Bez żadnych problemów. Chrome OS nie odtwarza plików WMA. Mam też problem z plikami .AVI – jest głos nie ma obrazu. W necie jest masa fałszywych informacji o tym systemie – wbrew temu co czytałem – można zrobić zrzut ekranu, można też plik pobrany z internetu zapisać na zewnętrznym nośniku (podłączonym do USB) Na początek radziłbym mieć pod ręką drugi komputer z Linuksem lub Windows, choć mój laptop i netbook leżą nie włączane od chwili gdy dostałem swojego LG Chromebase (prawie dwie doby temu) :) Aparat cyfrowy podłączyłem bez problemu, zdjęcia ze Smartfona (KitKat 4.4) też umieściłem już na Google Drive (dostałem 1 TB miejsca na 2 lata). Filmy z cda.pl Chrome OS odtwarza bez problemu -polecam „mandarynki” :) Dane off-line z dysku 16 GB (u mnie jest 8,5 GB wolnego miejsca) znikają podobno po „przywróceniu ustawień fabrycznych” – w przypadku Chromebase trzeba użyć płaskiego śrubokręta i nacisnąć specjalny przycisk z tyłu obudowy. Ale ekran mam naprawdę fajny :) I „wnętrzności” jak na dziś są OK :)

          • Witam – gratuluję zakupu :) Mam nadzieję, że i w mojej redakcji niebawem będę gościł go w testach :). Co do przywracania do ustawień fabrycznych, to najlepiej wybrać w Ustawieniach opcję PowerWash, działa to jak odtwarzanie systemu z Androidem czy iOS. Rzeczywiście przepadają wszystkie dane z pamięci wewnętrznej, ale ja nauczyłem się już korzystać z Drive’a od Google :) Filmy chodzą, ale tylko te, które nie wymagają wtyczek typu Silverlight lub Vividas, więc np. z iPlexa trudno coś zobaczyć. Zdecydowanie lepiej jest na vod.pl, bo tam część da się oglądać.

          • Mariusz Różycki

            Dziękuję :) Sprzęt jest niezły – nie żałuję zakupu, choć pojawiło się kilka dziwnych problemów. Np. od monitora (czyli jednostki centralnej) pojawiło się cichutkie brzęczenie. Wczoraj było idealnie cicho a dziś znowu brzęczy. Może to kwestia „wygrzewania się” sprzętu i minie po jakimś czasie. A może to wiatraczek ?

            Zresztą po każdym uruchomieniu system zachowuje się troszeczkę inaczej – np. wspominałem o braku obrazu w plikach .avi. teraz odtwarza je bez problemow. Na stronie 36 instrukcji znalazłem intrygujący wpis:

            „w przypadku braku aktywności ze strony użytkownika wyświetlacz przyciemnia się po upływie 7 minut, wyłącza się po upływie 8 minut i przełącza się w tryb uśpienia po upływie 30 minut … system Chrome OS >>STARA SIĘ ZOPTYMALIZOWAĆ TE LIMITY NA PODSTAWIE INDYWIDUALNEJ AKTYWNOŚCI UŻYTKOWNIKA << " (podkreślenie moje)

            Zaczyna się robić ciekawie :)

          • Ekstra, mądry system ;)

          • RA

            Pobierz ten player, on częściowo rozwiąże brak dźwieku w niektórych filmach.
            https://chrome.google.com/webstore/detail/h265-hevc-player/dambgipgbnhmnkdolkljibpcbocimnpd?utm_source=chrome-ntp-icon

          • Mariusz Różycki

            Dzięki. Pobrałem. Miałem odwrotny problem – w plikach avi nie miałem obrazu – dźwięk był. Specjalnie uruchomiłem laptopa z Windows aby je sprawdzić – tam nie było problemów. Przeniosłem te moje aviki z dysku lokalnego na Google Drive i nagle problem zniknął – jest obraz i jest dźwięk :) Czysta magia ;)

          • RA

            Niestety, chromebooki w odtwarzaniu multimediow troszke kuleja. Pewnie Google nie chce placic trollom patentowym za wlasnosciowe kodeki? W Google Music w opcji labolatorium mozna wlaczyc odtwarzanie html5 i jest lepsza jakosc dzwieku. Jest ostrzezenie, ze nie zawsze moze to dzialac dobrze. Do tej pory nie mialem klopotow, warto sprobowac.

          • Mariusz Różycki

            Szkoda, że nie ma VLC :) Dzięki za informację. Przy okazji – właśnie zauważyłem, że w aplikacjach nie mam Google Music – nie zwróciłem na to wcześniej uwagi :)

    • RA

      Do torrentow jest bardzo dobra aplikacja JStorrent, niestety platna, d… nie urwie :)
      Odtwarzanie muzyki zaden problem, najlepszy odtwarzacz systemowy, odtwarza wszystkie formaty. Oczywiscie dochodzi Play Music gdzie mozna wyslac 50 tys swoich kawalkow. Mozna zainstalowac obok innego linuksa, nie zajmuje duzo miejsca, bo distro wykorzystuje kernel ChromeOS. Do chromebooka podlaczasz wszystkie pendrivy, dyski zewnetrzne, zaden problem. Na reszte pytan odpowiedzial autor.
      Jezli to ma byc jedyny komputer, to mialbym watpliwosci, a jezeli jest dodatkowa maszyna z windowsem i linuksem, to bedzie swietne dopelnienie.

    • Wspominałem w jednym z komentarzy wyżej, że nie wszystkie strony jednak działają jak byśmy oczekiwali. Np. mBank i wirtualna pomoc, gdzie można zalogować się na czat z doradcą. Niestety na Chromebooku przez brak Silverlighta to nie funkcjonuje. Niektóre apki z Chrome Web Store nie są też kompatybilne z procesorami ARM, zatem polecałbym układy Intela. Są to tak sporadyczne wyjątki, że pewnie Pan nie zauważy, ale być może trafi na coś, co go zainteresuje i nic się nie da z tym zrobić.

  • Mariusz Różycki

    Mam pytanie dotyczące zainstalowanych pamięci. Wspomniał pan tylko, że użyto DDR 3. Z tego co widziałem na filmach z YT to są chyba laptopowe wersje – SO-DIMM DDR3 i to w wersji niskonapięciowej czyli DDR 3L (1,35 V zamiast standardowych 1,5 V). Wnioskuję tak po rodzaju użytego procesora – literka U oznacza niskonapięciową konstrukcję a wiec sama logika nakazuje to rozwiązanie :) Wspominam o tym z dwóch powodów – pamięć „zwykła” zdaje się nie będzie pracowała z niższym napięciem (gdy ktoś będzie chciał ją rozszerzyć). Druga sprawa – w swoim Chromebase też mam taki sam procesor jaki opisywany jest w Asus Chromebox a wiec wnioskuję, że mam taki sam typ zastosowanych pamięci. Przydałaby mi się taka informacja na przyszłość. Pozdrawiam..

  • Marcin Łukaszewicz

    Czy jest na chromebook aplikacja obsługująca sterowanie skanowaniem na skanerze wpiętym w sieć (chyba batch scanning to się nazywa)?

    • BojaR

      Szczerze mówiąc nie znalazłem nic takiego na Chrome Web Store, chyba że są jakieś inne alternatywne aplikacje.

      • Marcin Łukaszewicz

        no tak, czyli nie da się zrobić biura na samych chromeboxach, chromebookach jak na razie. ale dla tych którzy pracują w oparciu o google drive i gmail i nie mają zadań skanowo biurowych to ciekawe rozwiązanie. Czy da się kupić chromeboxa w Polsce?

        • BojaR

          To bardzo ciekawe i perspektywiczne rozwiazanie :) Co do Chromeboxow to tak mozna je kupic w Polsce od Asusa.

        • Ja myślę, że się da. Jestem w trakcie przygotowywania się do dwóch wpisów na temat Chromebooków w edukacji i biznesie. Sporo się o tym pisze, także u mnie, a jakby wciąż nie operujemy konkretami. Postaram się je niebawem dostarczyć!

          • Marcin Łukaszewicz

            ok, to czekam na nowe wpisy

          • Marcin Łukaszewicz

            swoją drogą ciekawe czy robienie coraz bardziej zasobozernego chrome na windows ma zachęcic firmy działąjące na google apps do kupienia chromekomputerów :)

          • Mariusz Różycki

            Pod Windows czy Linux wynalazki Google zachowują się różnie. Dopiero pod Chrome OS widać tą spójność rozwiązań. Nie wiem jak to wytłumaczyć ale może w ten sposób – dopiero po zakupie LG Chromebase widzę np. wyraźnie powiazanie Gmail z Hangouts. Bez Chrome OS pewnie nie zostałbym użytkownikiem Google Drive i traktowałbym tą „chmurę” jako jedną z wielu dostępnych opcji. Android w smartfonie też nie dawał mi żadnego doświadczenia w korzystaniu z usług Google jako kompletnego ekosystemu. Wiem, że nie wyrażam się zbyt jasno ale dopiero zakup Chrome-komputera dał mi pełną jasność sytuacji. I nie żałuję zakupu :)

          • Marcin Łukaszewicz

            Ja widzę tą spójność nawet używając usług google na Windows, mam o tyle doświadczenie, że przeniosłem prawie całą aktywność naszej niedużej 7 osobowej firmy do Google Apps. Gmail z Hangouts to główne kanały naszej komunikacji (pracujemy w różnych mniejscach). Właściwie poza Gapps zostały tylko działania wymagające specjalistycznego, dedykowanego oprogramowania. Na Windows w Chrome już jest sporo funkcjonalności takiej jak dostęp do google drive, gmail i calendar offline. Czasem jest tylko kłopot z zasobożernością i ogólną wydajnością niektórych częśći ekosystemu, np. Drive offline działa wolno w Chrome na Windows. Tak doszedłem do najważniejszego pytania jakie chciałem zadać. Czy na Chromebox/Chromebase/Chromebook Google Apps działają szybciej niż w Chrome na Windows? Pytam bo jak widze ile z 8GB RAM zjada mi Chrome to martwie się o wydajność na 2GB RAM w Chromebox…

          • Mariusz Różycki

            Hm … ciekawe pytanie. Nie mogę wprost odpowiedzieć, że szybciej. Ale na moim LG Chromebase z 2 GB RAM i dyskiem 16 GB pod Chrome OS aplikacje działają płynnie. Bez zacięć.

            Najszybszym sprzętem jaki używałem do tej pory był Core i3 4130 Haswell z 8 GB RAM, dyskiem SSD Plextor 128 GB oraz systemem Ubuntu 12.04.5. Jeżeli miałbym pokusić się o porównanie to nie widzę większej różnicy choć obecny komputer wydaje się jednak (mówiąc szczerze) trochę wolniejszy. Różnica jest jednak minimalna i w praktyce (codziennym użytkowaniu) prawie nieodczuwalna. I to pomimo dużo słabszych podzespołów. Optymalizacja kodu systemu operacyjnego (w porównaniu do Linuksa czy tym bardziej do Windows) jest tu bardzo widoczna.

            W końcu Celeron niskonapięciowy (energooszczędny) 2955U 1,5 GHz (choć też Haswell) to nie Core i3 4130 3.4 GHz. No ale zamiast 450 W mam tu zasilacz 65 W i to wystarcza :) Z tego co słyszałem od kolegów ze społeczności, 4 GB RAM daje dużego kopa chrome-komputerom. Jednak tak prędko tego nie sprawdzę. W Chromebox wymiana (rozbudowa) pamięci jest dużo łatwiejsza.

            Skoro pańska firma oparta jest o aplikacje Google – proszę brać komputer z Chrome OS i nie obawiać się o utratę wydajności :)

            Korzystanie z Chrome OS to jest całkiem inne doświadczenie niż używanie przeglądarki Chrome pod Windows czy Chromium pod Ubuntu. Przed zakupem też obawiałem się jakichś dziwnych spowolnień czy oczekiwania na załadowane strony/uruchomienie aplikacji. Jednak nic takiego nie miało miejsca.

            Pierwsza zaleta to zdecydowanie mniejsze zużycie prądu (rachunki). Druga – bezcenna – to całkowite bezpieczeństwo przed szkodnikami (wirusy, malware, spyware itp).

            Na koniec porada – wybierając Chrome-komputer, lepiej skupić się na rozwiązaniach Intela. Jak na razie, alternatywne procesory miewają drobne problemy z niektórymi aplikacjami. W warunkach domowych to drobiazg ale w firmie to już poważniejsza sprawa.

            Pozdrawiam i polecam Chrome OS.