Wreszcie po ludzku zobaczysz ilość użytej pamięci przez Chrome OS, ale MUSISZ włożyć w to trochę wysiłku…

0

Czasami polityka maleńkich kroczków w wykonaniu zespołu developerów odpowiedzialnych za rozwój Chrome OS bywa osłabiająca… Albo może inaczej – lekko irytująca. Bo w sumie nie wiadomo, czy się śmiać, czy też płakać? Z jednej strony fajnie, że pewne rozwiązania debiutują w tym systemie, ale z drugiej – czy naprawdę każde wygładzenie narożników lub dopieszczenie jakiegoś detalu musi mieć aż takie znaczenie? I dlaczego do diaska nie funkcjonują pewne rozwiązania od ręki, tylko trzeba jeszcze kombinować, aby je włączyć?

Do jednego z nich należy manager pamięci, który pokaże Ci (WRESZCIE) jaką zajętość przestrzeni dyskowej w Chmurze oraz stacjonarnie ma Twój sprzęt z Chrome OS na pokładzie. Poinformował o tym Francois Beaufort w serwisie Google Plus. Cóż – emejzing pełną gębą normalnie! Ale, ale… żeby nie było tak łatwo, to – po pierwsze funkcja debiutuje wyłącznie w ostatniej developerskiej aktualizacji, a po drugie – żeby ją włączyć (tak włączyć), musisz skorzystać z Flag w Chrome OS, czyli w przeglądarce, w pasku adresu wpisać: chrome://flags/#enable-storage-manager flag. Podgląd pamięci będzie widoczny na stronie Ustawień (jak na zdjęciu tytułowym).

Trochę to jałowe i głupie, nie sądzisz? Co to za problem, aby działało to od ręki i bez żadnych dodatkowych starań? W końcu Chromebooki są m.in. dla osób, które chcą podnieść klapę z ekranem i używać notebooka, a nie bawić się w jakieś Flagi. Druga sprawa, to prosząca się od lat – tak, dokładnie od lat – o porządne przebudowanie aplikacja Files (Pliki), która jako nawet najuboższy manager plików nie zdaje egzaminu pod żadnym względem. Być może teraz, po udostępnieniu zasobów Sklepu Play nie będzie to aż tak konieczne do szczęścia, no ale mimo wszystko – Google – to są rzeczy, które decydują o podstawach komfortowej pracy!

Michał Brożyński

Michał Brożyński

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny 90sekund.pl i MojChromebook.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.
Michał Brożyński